Parafia Rzymskokatolicka - Bazylika Mniejsza w Prostyni
                            (diecezja drohiczyńska)

b_150_118_16777215_00_images_stories_kosciol_prostyn-bazylika2012.JPGPodczas obchodzonego tradycyjnie odpustu ku czci Trójcy Świętej w Sanktuarium Trójcy Przenajświętszej i św. Anny w Prostyni, 3 czerwca, miało miejsce uroczyste ogłoszenie tamtejszej świątyni, bazyliką mniejszą.

Odbyło się to podczas Eucharystii, celebrowanej przez metropolitę białostockiego ks. abpa Edwarda Ozorowskiego, podczas której homilię wygłosił biskup drohiczyński Antoni Dydycz. Przypomniał on rozumienia znaku krzyża, czynionego w imię Trójcy Świętej, która jest jednocześnie nas źródłem życia i rozwoju, poznania i działania, wiary i miłości.


Znak krzyża i słowa: „W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”, które towarzyszą nam od pierwszej chwili życia, i do których potem ciągle do jednego powracamy, są po to aby, choćby nawet przez chwilę nie zapomnieć, że to: „Duch Święty, wraz z Ojcem i Synem, jedyny Bóg, razem z Nimi odradza nas w chrzcie i przywraca nam pierwotne piękno, które zostało zeszpecone” - mówi. (...) Św. Hilary biskup, w traktacie o Trójcy Świętej naucza: „Pan nakazał chrzcić w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, to znaczy chrzcić wyznając i Stwórcę, i Jednorodzonego i Tego, który jest Darem. (...) Ważnym jest nasze chętne podejmowanie współpracy z owocami Chrztu Świętego, z łaskami, jakie uzyskujemy poprzez pozostałe sakramenty, zawsze jednak winniśmy podtrzymywać stałą i mocną więź z Trójcą Świętą.”

Mówiąc zaś o samej prostyńskiej świątyni przypomniał, że o nadanie godności bazyliki zabiegano już wcześniej. Myślał o tym biskup siedlecki Ignacy Świrski, a popierał te starania Sługa Boży ks. kard. Stefan Wyszyński, którego ojciec był organistą prostyńskim i na tym miejscu zawarł sakrament małżeństwa.

Ksiądz biskup przypomniał, że samo słowo „bazylika” pochodzi z greckiego. „basileus” - to znaczy król, gospodarz, właściciel domu. „Basilicé - to po prostu dom, sala królewska. Dom nieco większy, takie domy w pierwszych wiekach chrześcijaństwa służyły za miejsca spotkań chrześcijan i do sprawowania liturgii. I dlatego dekret Stolicy Apostolskiej, mocą którego to sanktuarium otrzymuje tytuł bazyliki mówi o domu Pana, czyli o domu Ojca, a więc i Syna, i Ducha Świętego. W konsekwencji możemy powiedzieć, że jest to nasz dom.”

Powiedział też, że dom jest to przestrzeń, w której czujemy się, spokojnie i bezpiecznie. Naszym domem każda świątynia i Kościół, jako wspólnota ludzi ochrzczonych, wierzących w Trójcę Świętą. Przypomniał też, że domem jest także nasza ojczyzna Polska, której teraz potrzeba, aby rozumienie tego pojęcia było jednym z kanonów wychowania młodego pokolenia. „Nie pojmują tego ci, których denerwuje duchowa więź Kościoła i Polski w naszej kulturze narodowej, w naszym obyczaju, myśleniu i w naszej miłości., mówił bp Dydycz. Czas najwyższy, abyśmy podjęli wielką moralną ofensywę. Niech nasze modły za Kościół i Polskę stają się jeszcze bardziej szczere i odważne. Niech nasze spotkania z ludźmi będą okazją do dzielenia się tym, co zawdzięczamy Trójcy Świętej. (...) Świat potrzebuje Trójcy Świętej. Człowiek dusi się i marnieje bez Trójcy Świętej. ”

Zaapelował: „Tak - jak nasz Papież - głośmy Trójcę Świętą na stadionach i placach wszelkich, na ulicach i polach, ale też we wszystkich instytucjach, zapatrzeni w krzyż. Głośmy Ją korzystając z najnowocześniejszych środków. I dlatego brońmy wolności w mediach, ujawniajmy wszelką korupcję i kumoterstwo. Brońmy najpierw korzystając z katolickich mediów, gdyż trudno uważać za katolika kogoś, kto korzysta z mediów szerzących deprawację i promujących kłamstwo. Naród nasz w tej chwili uczestniczy w wielkiej próbie, w zmaganiu się piekielnego Smoka z Archaniołem. Chce się bowiem odciąć nas od dostępu do czegokolwiek innego, co nie przejdzie przez kontrolę laickości.”

Zacytował on też wypowiedz aktora Jerzego Zelnika, który oceniając obecną sytuację powiedział: „Wydaje mi się, że ci ludzie, choć mając usta pełne słów o tolerancji i demokracji, reagują ze słabo skrywaną wrogością wobec nie ich punktu widzenia. Lękają się, zatroskani o własny status quo. Lękają się Telewizji TRWAM. To nasze prawo. W demokracji nie może być monopolu na informację, monopolu spojrzenia na politykę, sprawy religijne, czy społeczne.” Ks. bp Antoni Dydycz swoją homilię zakończył słowami: „Ku Tobie, Trójco Przenajświętsza, kierujemy te błagania i ufamy, że tak się stanie. Że nadzieja powróci. Wiara się umocni. Miłość zagości!”

Ks. dr Paweł Rytel - Andrianik, pochodzący z tej parafii, autor obszernego opracowania historycznego, przekazanego także do Stolicy Apostolskiej, podczas starań o nadania tytułu bazyliki prostyńskiej świątyni, przypomniał historię tego miejsca. Jest to jedno z najstarszych w Polsce sanktuariów. Jego historia sięga bowiem objawień z początków szesnastego wieku, gdy według dokumentów Synodu Diecezjalnego Łuckiego oraz innych źródeł historycznych w 1510 roku, św. Anna objawiła się tamtejszej mieszkance Małgorzacie żonie Błażeja i poleciła, aby na wzgórzu w Prostyni wybudowano kościół pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej. Na dowód prawdziwości objawień, pozostawiła trzy wianki, złączone ze sobą na znak Trójcy Świętej oraz jeden na swoją pamiątkę.

Od 1514 roku istnieje również zwyczaj błogosławienia srebrną koroną, ze znajdującymi się w niej wiankami, zwane „koronacją” Przez ich dotkniecie wiele osób zostało cudownie uzdrowionych. W Księdze Cudów opisano też bardzo wiele uzdrowień i innych łask.

W Prostyni cześć odbiera również późnogotycka statua, pochodzącą kręgu pracowni Wita Stwosza, przestawiająca Trójcę Świętą w postaci tzw. Tronu Łaski, na którym siedzi Bóg Ojciec, trzymający ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa, z widniejącą nad Nim gołębicą, symbolem Ducha Świętego.

Już w 1513 roku na mocy przywileju Stolicy Apostolskiej, pielgrzymujący do Prostyni mogli otrzymywać odpusty związane z tym miejscem.

Było ono znane było także bł. Janowi Pawłowi II, który przekazał do tamtejszego kościoła specjalne osobiste błogosławieństwo i pamiątkowy kielich, otrzymany z okazji 50-lecia swych święceń kapłańskich.

W ubiegłym roku, biskup drohiczyński Antoni Dydycz ukoronował także uroczycie, łaskami słynącą figurę św. Anny i przedstawioną wraz nią figurę Matki Najświętszej.

Obecny, szósty w historii tego miejsca kościół, proklamowany bazyliką mniejszą, wybudowano w latach 1946 - 1954, na podstawie międzywojennego, niezrealizowanego wówczas projektu prof. Bohdana Pniewskiego, Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Na prośbę biskupa drohiczyńskiego Antoniego Dydycza, Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, 10 listopada 2011 roku wydała dekret, zawierający zgodę Benedykta XVI na ogłoszenie kościoła - bazyliką mniejszą, podpisany przez jej prefekta ks. kard. Antonio Canizaresa Lloverę.

Bazylika prostyńska jest trzecią świątynią w diecezji drohiczyńskiej, wyróżnioną tym tytułem przez Stolicę Apostolską, po świątyniach w Bielsku Podlaskim i Węgrowie.

Dekret Stolicy Apostolskiej odczytał uroczyście kustosz sanktuarium i bazyliki ks. kan. Krzysztof Maksymiuk, który dziękując ks. bp Antoniemu Dydyczowi za wszelkie starania, które w kwestii nadania tego tytułu podejmował. Podkreślił również wielkie zaangażowanie prostyńskiej społeczności, zarówno tamtej sprzed kilkudziesięciu lat, która po zniszczeniach wojennych, pomimo biedy, pod kierunkiem proboszcza ks. Józefa Rucińskiego, zdobyła się na wzniesienie okazałej świątyni, jak też obecnej, która swą wiara i zaangażowaniem pomagała w przygotowanie uroczystości.

Wręczył on także w darze metropolicie białostockiemu, biskupowi drohiczyńskiemu i przedstawicielowi biskupa łomżyńskiego medaliki z wizerunkiem Trójcy Świętej i Św. Anny, prostyńskie obrazki i tradycyjne kozy wypiekane z ciasta.

Na zakończenie uroczystości zabrał także głos ks. abp Edward Ozorowski, który wyraził radość z powodu prężności tutejszej parafii, gratulując biskupowi drohiczyńskiemu, iż posiada tak bardzo „żywą cząstkę swej diecezji i sam się z tego cieszę, gdyż diecezja drohiczyńska należy do metropolii białostockiej.”

Powiedział on również, że ze wszystkich radości człowieka na ziemi najważniejsza jest ta, która pochodzi od Boga, gdy Bóg jest tak blisko człowieka. Możliwe to było, kontynuował ksiądz arcybiskup, poprzez przyjście Syna Bożego na ziemię, który dla człowieka poniósł ofiarę życia i dla tego człowieka zmartwychwstał, aby go podnieść do wysokości nieba oraz zesłał Ducha Świętego i pozostał w Najświętszym Sakramencie.

„Gdybyśmy zdołali to wszystko przełożyć na język codziennego życia, pewnie chodzilibyśmy, jak aniołowie, śpiewając z radości, że takiej dostąpiliśmy ze strony Boga laski. I trzeba to czynić, bowiem, gdy nasze oczy będą ślepe, a serca kamienne, to Pan Bóg będzie blisko nas, ale nie będzie miał dostępu do nas, bo nasze drzwi będą zaryglowane. Prawda jest taka, posumował metropolita białostocki, że kto ma Boga ma wszystko i jednocześnie, kto nie ma Boga, to, to co ma, jest niczym.”

W uroczystości wziął udział także ks. inf. Tadeusz Śliwowski, reprezentujący biskupa łomżyńskiego, kapłani z archidiecezji białostockiej, diecezji łomżyńskiej, siedleckiej i drohiczyńskiej, siostry zakonne, wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski, władze powiatowe z Małkini, oraz samorządowe gminne, zarówno miejscowe, jak też z sąsiedztwa. Przybyły także pielgrzymki z różnych regionów, a pielgrzymi mogli uczestniczyć w uroczystościach, trwający trzy dni oraz dostąpić łaski błogosławieństwa Koroną św. Anny, czyli koronacji.


Ks. Artur Płachno


Historia Sanktuarium (film)

Historia Sanktuarium
Trójcy Przenajświętszej
w Prostyni
(nagranie 2004r)
 

Pielgrzymi, cuda, tradycje

Kardynał Wyszyński

Parafia Rzymskokatolicka PW. TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ I ŚW. ANNY

BAZYLIKA MNIEJSZA

Adres: Prostyń 137, 07-319 Małkinia

tel. 29/644 90 90